Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Felicity Dale. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Felicity Dale. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 lipca 2011

spotkania, które prowadzi Duch

Jeśli nauczymy się rozpoznawać i podążać za Jego natchnieniem, nigdy nie będziemy mieć nudnego spotkania (Felicity Dale)
Wierzę, że wszyscy chcielibyśmy, żeby nasze spotkania i nabożeństwa były wypełnione prowadzeniem Ducha Świętego i Jego mocą. Warto przypomnieć sobie kilka spraw, które pomogą nam osiągnąć ten cel.

Wyluzuj. To nie jest przedstawienie. Kiedyś byliśmy przyzwyczajeni do oceniania spotkań w kościele na podstawie „jakości” nabożeństwa, jednak już wyrośliśmy z tego. Nasz kościół, teraz, jest codziennym życiem, stylem bycia 24/7; jesteśmy członkami społeczności ludzi, których kochamy i dzielimy się z nimi tym co mamy. Nie oczekujemy, że spotkania będą wielkimi wydarzeniami, imprezami uzupełniającymi nasz brak relacji z Bogiem. Wyluzuj więc i ciesz się, cokolwiek Bóg czyni pośród nas.

Przyjdź dawać tyle samo co bierzesz. Nie chodzi o to, by kogokolwiek naciskać, to ma nam po prostu przypominać, że nie jesteśmy konsumentami na spotkaniach, oczekującymi, że ktoś „załatwi” u Boga doświadczenie albo zaopatrzenie dla nas. Jesteśmy częścią interakcyjnej społeczności. Przychodzimy przygotowani, na ile to możliwe, by dzielić się naszymi aktualnymi przeżyciami i darami duchowymi, by błogosławić i zachęcać innych.

Zatrzymaj się. Poświęć czas na nabożeństwie, by po prostu siedzieć i czekać na Ducha Świętego. To nauczy całą grupę praktycznego nasłuchiwania głosu Ducha Świętego.
Nowotestamentowy kościół nie tylko tworzył miejsce dla objawienia Bożego, był również centrum szkoleniowym języka Ducha Świętego. Ludzie w kościele nie tylko wielbili Boga, ale byli wyposażani do słuchania i kiedy już Go słuchali, byli w stanie dać coś, co mogło zbudować kogoś innego (Jack Deere)
Trzeba czasu, by to osiągnąć: zatrzymania, słuchania, pozwolenia ludziom na wyrażenie tego, co, jak wierzą, Duch Święty do nich mówi – to właśnie sprawia, że nasze spotkania stają się coraz bardziej otwarte na natchnienie Ducha Świętego.

Zwracaj uwagę na przebieg. „...albowiem Bóg nie jest Bogiem nieporządku, ale pokoju” (1 Kor. 14,33). Ten tekst naprawdę przemawia do wierzących, którzy spotykają się razem, a oznacza po prostu, że Jego prowadzenie ma swój naturalny, uporządkowany przebieg. Innymi słowy, jeśli Duch prowadzi w jakimś kierunku, skup się na tym właśnie kierunku i nie wtrącaj niczego, co do tego nie pasuje. Być może znajdzie się na to czas później.

Przygotuj się. Wielokrotnie Duch Święty poprowadzi kogoś lub nawet wszystkich biorących udział w spotkaniach na przygotowanie się na coś z wyprzedzeniem. Możecie porozmawiać o tym na koniec spotkania: „Jak myślicie, co Bóg chciałby, żebyśmy robili na następnym spotkaniu? Czy macie jakieś przeczucie, że Bóg chciałby nas przygotować na jakiś temat?”. Duch Święty działa w sposób przygotowany równie dobrze jak spontanicznie. Chcemy być gotowi na i takie, i takie Jego działanie.

Ryzykuj. Uczymy się tańczyć z kreatywnym Bogiem przygód! Możemy zrobić krok i próbować robić nowe rzeczy. Stoimy w bezpiecznym miejscu, możemy popełniać błędy, eksperymentować, uczyć się i próbować jeszcze raz. I kiedy tak uczymy się spotykać w grupach prowadzonych przez Ducha Świętego, stajemy się „żniwiarzami” – przygotowani, by zanieść ideę prostego kościoła i pełnej mocy obecności Boga do domów naszych sąsiadów, centrów handlowych i wiosek: zawsze i gdziekolwiek.

Roger Thoman
(zaczerpnięte z simple church journal)

czwartek, 7 lipca 2011

jak zbudować kościół (1/6)

Wspólne studiowanie Pisma
Coś co jest proste, łatwo się pomnaża; rzeczy złożone – trudno. W większości prostych kościołów nie ma nauczania z kazalnicy. Zamiast tego, wszyscy uczą się przez wspólne studiowanie Pisma. W ten sposób kościół jest samowystarczalny jeśli chodzi o nauczanie rad Bożych.
Jednym z modeli studiowania Biblii jest odnajdywanie w tekście trzech symboli (umownie):
• Znak zapytania: czy jest coś, czego nie rozumiem
• Żarówka: czy są jakieś rzeczy, które rzucają światło na fragment lub czy tekst rzuca światło na coś, co dzieje się w moim życiu
• Strzałka: czy Bóg przemawia bezpośrednio do mnie, czy w moim życiu jest coś, co musi się zmienić pod wpływem Słowa

Poświęćcie kwadrans na studium Ewangelii Łukasza 10,1.2 i spróbujcie zastosować symbole znaku zapytania, żarówki i strzałki. Podzielcie się na grupki 3-4 osób i czytajcie po zdaniu. Zapytaj, czy ktoś chce postawić któryś z trzech symboli (znak zapytania, żarówkę lub strzałkę). Omówcie odpowiedzi.
Czego się uczycie z tej metody?

Czy zauważyłeś, że każdy się pochyla do przodu w czasie studium? Nawet ciało pokazuje, jak aktywnie zaangażowani są ludzi w czasie nauki. Takie studiowanie pokazuje, że ludzie uczą się i pamiętają o wiele więcej, gdy mają możliwość wypowiadania się, niż gdy po prostu siedzą i słuchają.
Czy jest ktoś, kto nic nie powiedział? Zadaniem prowadzącego jest upewnić się, że każdy bierze udział w dyskusji, zwłaszcza ci najcichsi.
Jeśli ktoś ma pytania do studiowanego fragmentu, twoim zadaniem nie jest odpowiadanie na nie, ale pytanie grupy o ich zdanie. Zawsze szukajcie odpowiedzi w Piśmie. Dzięki temu, Biblia zachowuje autorytet, a nie lider.
Czy jest ktoś, kto zdominował dyskusję? Prowadzący powinien upewnić się i zrobić wszystko, by nikt (włączając w to jego samego) nie gadał nonstop.
Czy zauważyłeś zaletę skupiania się na jednej myśli lub jednym wersie na raz? Dzięki temu możecie znaleźć dużo więcej w tekście. Jedyna sytuacja, w której możecie czytać więcej na raz, to studiowanie historii lub wydarzenia, które ma sens jedynie przy czytaniu całego fragmentu (np. z przypadku przypowieści).
Czego się nauczyliście z tego fragmentu? Czy zauważyliście to, co niżej wyliczam?
Wiersz 1:
Jezus miał konkretny plan dla okolicy. On ma też plan dla waszej okolicy!
Jezus powiedział uczniom, dokąd mają się udać. Wam też powie!
Wysłał uczniów w parach, nie w pojedynkę.
Kiedy Jezus wysyłał ludzi na jakieś miejsce, planował się tam także udać. Jeśli Jezus gdzieś was posyła, pójdzie z wami.
Wiersz 2:
Według Jezusa, problemem nie były żniwa. Wielu ludzi narzeka, że ich obszar działania jest zbyt trudny, że ludzie nie są zainteresowani prawdą o Jezusie. Ale Jezus mówi, że żniwo jest gotowe.
Jeśli każdy z was znajdzie kogoś spoza grupy, by podzielić się z nim takim modelem studiowania Biblii, wzmocni to wasze przekonanie do tej idei.

Więcej „indukcyjnych” sposobów studiowania Biblii
Proste indukcyjne studium biblijne wg Davida Watsona
1. Wysłuchaj lub przeczytaj cały fragment i opowiedz własnymi słowami, co jest napisane.
2. Jeszcze raz opowiedz, może nawet zapisz, własnymi słowami fragment, gdy dochodzisz do przekonania, że go rozumiesz i jesteś w stanie zawrzeć w nim istotę znaczenia.
3. Powiedz, a nawet zapisz własnymi słowami, w jaki sposób będziesz posłuszny temu przekazowi. W przypadku osób niewierzących, możesz ten krok zmodyfikować i zapytać, czego dowiedzieli się o Bogu (lub człowieku) na podstawie studiowanego fragmentu. Sformułuj szereg oświadczeń typu „Będę...”. Podziel się nimi głośno w grupie, by poczuć odpowiedzialność bycia posłusznym temu, co zrozumiałeś. Jeśli są małżeństwa, rodzice z dziećmi lub rodzeństwa, niech obiecają sobie wzajemnie posłuszeństwo odkrytym prawdom w swoich rodzinach.

Metoda z książki „Getting Started” Felicity Dale
Czytacie kilka wersetów i w grupie odpowiadacie na trzy pytania:
1. Co tu jest napisane?
2. Co to znaczy?
3. Jakie znaczenie to ma dla mojego życia?
Zauważ różnicę między pytaniem 1 i 2. Na przykład, Ewangelia Jana zaczyna się: „Na początku było Słowo...”. Bez zadania drugiego pytania, wiele się z tekstu nie wyciągnie.

Jeszcze inna metoda, wg Roberta Fittsa
W dyskusyjnym studium biblijnym, po prostu czytamy Pismo, każdy bierze udział czytając po kilka wierszy, w zależności od liczby uczestników. Podczas czytania, każdy jest zachęcany do przerywania w dowolnym momencie, by skomentować tekst lub zadać do niego pytanie. Jeśli ktoś czyta zbyt długi fragment, prowadzący może przerwać i zapytać: Czy ktoś ma jakiś komentarz do tego fragmentu? Co kilka wierszy powinna pojawiać się minidyskusja.

Modlitwa 10,2b
Modlitwa poprzedza Boże działanie.
W 2002 roku w USA dwóch przyjaciół, Kenny i John, zastanawiali się nad sposobem, by w ich stanie powstawały nowe kościoły. Doszli do zrozumienia, że Jezus dał klucz do tego w Ewangelii Łukasza 10,2 (Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, aby wysłał robotników na żniwo swoje). Zdecydowali się na eksperyment. Postanowili modlić się tymi słowami z Ewangelii każdego dnia. Choćby przez telefon.
Wkrótce zdali sobie sprawę z faktu, że nie wiedzą, jak modlić się tymi słowami dzień po dniu, więc prosili Boga, by ich nauczył. Bóg objawił im, że nie mogą ustawać w swojej modlitwie i muszą precyzować, o co proszą. No i zaczęło się dziać. Kenny był odpowiedzialnym za zakładanie zborów w swoim kościele. Zgodnie z tym, o co się modlili, mniej więcej jedna osoba w miesiącu kontaktowała się z nim pytając o możliwość założenia zboru. Osoby te dołączały do modlitwy 10,2b i w niedługim czasie prawie codziennie przychodzili nowi ludzie, by rozmawiać o zakładaniu zborów. W ciągu ośmiu miesięcy (!) Kenny był świadkiem powstania 120 zborów – jako bezpośredni rezultat modlitwy i rozmów.
Kenny i John nazwali  modlitwę 10,2b wirusem i wciąż poszukują ludzi wokół, których mogliby nim zarazić. Dzisiaj na całym świecie ludzie przyłączają się do codziennej modlitwy 10,2b i wszędzie widzą niezwykłe Boże odpowiedzi na nią.

Wstań i módl się aktywnie na głos. Módlcie się modlitwą 10,2b w parach. Spróbujcie modlić się tak stale, codziennie, wybierając partnera z grupy (starajcie się łączyć w pary męskie lub żeńskie) – choćby przez telefon, ale codziennie, przynajmniej przez okres kilku tygodni.

(zaczerpnięte z simple church)